Ibisz: Internetowi frustraci to margines
Syn ministra Czumy jest oburzony tym, co na temat jego słynnego taty wypisuje się na portalach internetowych. Chce zamknąć usta internautom, żąda ujawnienia danych osobowych jednej ze znanych blogerek. DZIENNIK rozmawiał na ten temat z Krzysztofem Ibiszem, który nader często pada ofiarą sieciowych złośliwości.
- "Nie czytam już postów o braku orgazmu"
- "Jestem ateistką, ale to nie oznacza, że czczę diabła"
- Sędzia z show TVN-u: Mnie też atakowano
- Ty też możesz walczyć z sieciowymi trollami
- Durczok: Trolle drwiły z mojej choroby
- Janowski: PiS ma nas za bandę półgłówków
- Rutowicz: Matura jest banalnie prosta
- Sojka: Nie zagram już dla Libertas
- Daniec: Nie porównujcie mnie do Palikota
- Rewiński: PO powinna ujawnić, że PiS kradnie
- Miecugow: Trolle zaśmiecą każde forum
- Kraśko: Papier toaletowy kupuję sobie sam
- Jachimek: Wałęsa i Libertas jak koniuszy i hrabina
- Herbuś: Sama ustalam granice swojej prywatności
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Czy chciałbym wiedzieć, kim są ludzie wypisujący na mój temat różne rzeczy w internecie, i kim są ci, którzy je potem komentują? I tak, i nie. Dlaczego? Podpisuję się pod zdaniem, które w ostatnim wywiadzie powiedziała Hania Lis: Polska to nie portale plotkarskie czy wpisy na portalach. Pracuję w mediach już od 17 lat i nigdy - a jeżdzę cały czas po Polsce, prowadzę różnego rodzaju koncerty - nie spotkałem się z wrogością ze strony ludzi. Polska jest uśmiechnięta i życzliwa, ale jest też margines ludzi sfrustrowanych - ludzi, którzy każdemu życzą źle i generalnie gdzieś muszą wylać nadmiar nagromadzonej w środku żółci.
Nie chciałbym tych ludzi spotkać, poznać osobiście, bo to nie jest poziom, na którym ja funkcjonuję na co dzień. Z drugiej zaś strony uważam,
że powinna być prawna odpowiedzialność (tak, jak to ma miejsce w mediach oficjalnych) za wypowiedzi, które uwłaczają czyjejś godności. Każdy z nas ma do niej prawo. Za nieprawdziwe
oskarżenia czy pomówienia powinno odpowiadać się przed sądem. Wiem, że w Azji, aby zamieścić komentarz pod notatką o kimś znanym, trzeba podać swoje dane osobowe. Bez tego niczego się
nie zamieści. Być może tak powinno być i u nas. Właściciele portali i korzystający z nich internauci muszą wiedzieć, że wszyscy funkcjonujemy w państwie prawa.
Nie przejmuję się złośliwymi komentarzami na forach internetowych dotyczącymi mojej osoby. To nie jest coś, czym się ekscytuję. Życie jest zbyt piękne, by tracić je na pustą, nic
niewnoszącą rozrywkę. Śledzenie plotek to strata czasu, który można przecież spożytkować na fajne rzeczy.
__________________________________________
ZOBACZ TAKŻE:

























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!