Grabowski: Nagrody w TVP z naszych pieniędzy
Andrzej Grabowski, znany aktor, wypowiedział się dla DZIENNIKA w sprawie gigantycznych nagród na prezesów TVP w czasach tak nagłaśnianego cięcia kosztów w telewizji. "Nagradzając się w ten sposób, możemy rozwalić ten kraj" - mówi aktor. "Nagradzajmy się za to, co zrobiliśmy dobrze, a nie z konieczności" - dodaje.
- Jak Piotr Farfał na palaczki polował
- "Jestem ateistką, ale to nie oznacza, że czczę diabła"
- Lidia Popiel: Polityk może być sexy
- Koterski: Te matury są dla kretynów
- Krakowska: Politycy nie dbają o wykształcenie
- Marcin Mroczek: A kim jest Leszek Bubel?
- Rutowicz: Matura jest banalnie prosta
- Sojka: Nie zagram już dla Libertas
- Łepkowska: Politycy kompromitują Polskę
- Poniedziałek: Dostałem ściągę od nauczyciela
- Michał Piróg: Pomogę Bublowi znaleźć psychiatrę
- Wodecki: Wałęsa powinien zarabiać 30 tys. zł
- Jacyków: Olejniczak jest świetnie owłosiony
- Skiba: Stoczniowcy są na pasku PiS
- Farfał przekaże datek na walkę z rasizmem?
- Grabowski: Niech nikt nie mówi, że w PRL było lepiej
- Obuchowicz: Z sentymentem wspominam "Teleranek"
- Zientarski: Nie dobijajmy kierowców podatkiem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nagroda jest nagrodą, a nie koniecznością i nakazem. Jak będziemy tak rozdawać nagrody na prawo i lewo, to za chwilę dyrektor jakiegoś teatru rozłoży finansowo teatr i weźmie 100 tys. odprawy, bo odchodzi. W taki sposób możemy rozwalić ten kraj. Nagradzajmy się za to, co zrobiliśmy dobrze!
We wszystkich państwowych spółkach odprawy stały się normalnością. Tylko że są one opłacane przez państwo, a przecież państwo to my - obywatele. My to wszystko utrzymujemy. Uważam, że szczególnie w momencie kryzysu te sumy nie powinny być takie duże. Ja rozumiem, że to są socjalne zdobycze, tzw. obstawa, ale budzi to protest zwykłych obywateli, dla których taka kwota jest po prostu nieosiągalna.
Tak więc nie jestem za, chociaż nie jestem też całkowicie przeciw. Odprawa dla człowieka, który pełnił bardzo odpowiedzialną funkcję, nie został zwolniony dyscyplinarnie, nie został zwolniony w związku z jakimiś kantami, przekrętami, jak najbardziej się należy. Nie jestem tylko pewien, czy przewodniczenie pana Urbańskiego doprowadziło do takich zysków, że stać TVP na takie nagrody. Może lepiej byłoby wypłacać je w innych czasach, a przede wszystkim w innej sytuacji gospodarczej i w innej atmosferze panującej w telewizji. Myślę tu o kwestii zarządu, zarządu tymczasowego i Krajowej Rady. Nie chcę powiedzieć, że to wszystko jest zabagnione, więc powiem, że po prostu nie jest w porządku.
Jak widać dla obecnego prezesa TVP nagrody są ważniejsze niż zakupienie filmu o Irenie Sendlerowej. I takie posunięcie przez wiele osób może zostać odebrane jako sprawa polityczna obecnego zarządu i jego niechęci wobec pewnych kwestii. Pan Farfał, który wywodzi się z takich, a nie innych ruchów, i takie, a nie inne gesty wykonywał, również może zostać posądzony o to, że film o Irenie Sendlerowej nie zostanie pokazany, bo jemu się to nie podoba. Takie myślenie i takie podejrzenia względem obecnego zarządu mogą się pojawić.
ZOBACZ TAKŻE
Gigantyczne premie dla prezesów TVP
Kuba Wojewódzki: Za Farfała oddałbym wszystko
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!