Dziennik Gazeta Prawana logo

Sekstaśmy Carli Bruni skradzione!

1 maja 2009, 13:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W dobie Internetu nagrywanie seks-taśm jest bardzo niebezpieczne. Prędzej czy później film trafi do sieci, a stamtąd nie można go właściwie usunąć. Przekonały się o tym i Britney Spears, i Kim Kardashian, i najsławniejsza "gwiazda porno" Paris Hilton. Pierwsza dama Francji Carla Bruni nie wzięła sobie do serca ich przykładu i teraz bardzo się obawia o swój wizerunek.

O ile Paris Hilton swojej seks-taśmie zawdzięcza wypłynięcia i całkiem niezłą karierę, o tyle Carla Bruni może na niej wiele stracić.

Związek był jak widać gorący, bo pozostały po nim nagrane igraszki. Na nieszczęście Carli, Oprócz filmu brat Enthovena przechowywał także Nie trzeba dodawać, że tabloidy zrobią wszystko, by dorwać te fotki.

Policja została postawiona w stan gotowości i usiłuje ustalić sprawcę włamania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj