Rusin psuje córkę drogimi prezentami
Czy rodzice powinni nagradzać swoje dzieci za dobre stopnie w szkole? Psychologowie odradzają takie metody wychowania. Ale Kinga Rusin się tym nie przejmuje. Psuje swoje córki drogimi prezentami. Ostatnio dziewięcioletniej Idze kupiła w nagrodę złote kolczyki za kilkaset złotych!
- Rusin wkręciła Annę Nowak-Ibisz do TVN
- Tomasz Lis spędzi urodziny z dwiema żonami
- Czy Kinga i Hanna rzucą się sobie do gardeł?
- Kinga Rusin myśli o zmianie partnera
- Czy Pieńkowska i Rusin pozabijają się na wizji?
- Zobacz najbardziej lubianych prezenterów
- Kto zmusił Kingę do ślubu z Tomaszem Lisem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Te kolczyki bardzo spodobały się córce" - opowiada Kinga Rusin "Super Expressowi" bez cienia zażenowania. "To była nagroda za wybitne wyniki w nauce, za drugi trymestr. U córki w szkole jest właśnie taki system, że podsumowuje się każde trzy miesiące nauki. A skoro w szkole idzie jej świetnie, to stąd ta nagroda" - dodaje prezenterka telewizyjna.
>>> Rusin otwiera sklep z brzydką bielizną
Była żona Tomasza Lisa ma dwie córki. Iga ma dziewięć lat, starsza Pola ma 12 lat. Każda z nich, nie tylko Iga, jest obsypywana przez mamę podarkami za dobre stopnie w szkole.
>>> Kinga Rusin ujeżdża ogiera
Rusin przy swoich bajońskich zarobkach nie musi się zastanawiać, skąd wziąć pieniądze na drogie prezenty dla swoich pociech. Ale czy złote kolczyki za kilkaset złotych to dobry prezent dla dziewięcioletniej dziewczynki?















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!