Mamy ciąg dalszy "kondomowej afery" wokół Doroty Rabczewskiej i Radosława Majdana. Tym razem Doda oświadczyła, że Radosław Majdan został oszukany i wykorzystany. Przypomnijmy, że wcześniej poważnie odgrażała się swojemu byłemu mężowi.
Po tym, jak Radosław Majdan wykorzystał wizerunek Dody w reklamie prezerwatyw, piosenkarka naprawdę się zdenerwowała. , a tym razem jej agenci wszystko dementują.
Dorota podobno nie ma nic wspólnego z "kondomową aferą". Mało tego - twierdzi, że jej mąż został wykorzystany przez nieuczciwą firmę. Tylko jakim cudem? Nie wiedział, co robi, pokazując tatuaż z wizerunkiem Dody i godząc się na udział w reklamie, która wykorzystuje jej wizerunek?
Wygląda jednak na to, że nieuczciwej firmie pomysł na wykorzystanie wizerunku piosenkarki jednak nie ujdzie na sucho. W oficjalnym oświadczeniu na stronie internetowej Dody czytamy:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|