Facet Liszowskiej nie chce jej odwiedzać
Gdy Joanna Liszowska znalazła sobie chłopaka, media bardzo się cieszyły - w końcu wszyscy dobrze życzą przsympatycznej i pogodnej aktorce. Tajemniczy przystojniak Ola miał być spełnieniem jej marzeń o idealnym partnerze. Teraz jednak Szwed pokazał pazurki - nie chce odwiedzać Joasi w Polsce.
- Liszowska wyprowadza się do Szwecji?
- Narzeczony Liszowskiej martwi się o związek
- Liszowska dostanie nowe włosy
- Liszowska: Nie zamienię się w Cichopek
- Ile zarobi Liszowska na "Jak oni śpiewają"
- Kogo Liszowska namiętnie całuje
- Rozpada się związek Liszowskiej?
- Joanna Liszowska znowu zaręczona?
- Liszowska woli śpiewać na bankietach
- Liszowska ma żonatego faceta?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Joasia znalazła niedawno miłość u boku Szweda o wdzięcznym imieniu Ola. Aktorka jest
już podobno zmęczona ciągłymi podróżami do Goeteborga w Szwecji. Do Szwecji nie jest co prawda daleko, jednak odprawy i sam lot to około 5 godzin. Dotychczas odbywała te podróże jak na skrzydłach, jednak teraz braknie jej czasu. Gdy
wystartuje kolejna edycja "Jak oni spiewają", Joasia
prawdopodobnie nie będzie miała szans na takie wojaże. A Ola nie bierze pod uwagę, by odwiedzać ją tu, w Polsce.
"Ostrzegałam ją, że to może źle się odbić na jej życiu, bo w końcu coś będzie musiała wybrać" - mówi przyjaciółka aktorki "Życiu na
gorąco". - "Przecież związki na odległość na dłuższą metę po prostu się nie sprawdzają".
Ponoć niechęć Oli do wizyt w naszym kraju wynika tylko i wyłącznie z ciągłego zainteresowania jego ukochaną. Na każdym kroku jest obserwowana przez fotoreporterów, a tego Ola nie
może zdzierżyć:
"On nie jest przyzwyczajony do tego, że podczas randki może być obserwowany przez fotoreporterów" - mówi przyjaciółka. - "Zawsze mu to bardzo przeszkadzało.
Nie lubi tu przyjeżdżać, bo przeraża go całkowity brak prywatności. Wszystkie jego spacery i spotkania z Joasią w Warszawie kończą się w podobny sposób. Ola nie jest typem
pantoflarza i potrafi postawić na swoim. Chciał, żeby Aśka przyjeżdżała do Szwecji, a nie on do Polski i tak było. Nie wiem, jak dogadają sie teraz, gdy ona będzie miała jeszcze mniej
czasu".
Skoro Ola nie bierze opod uwagę przeprowadzki do Polski, a Joasia nie zamierza przenosić się do Szwecji, związek nie ma dużych szans na przetrwanie. Chyba że kochankowie wypracują jakiś kompromis. Bo przecież żeby związek był udany, niezbędna jest bliskość.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!