Przewieźli konia fiatem uno
Tę historię producenci fiata uno mogliby wykorzystać do reklamy. Ten model uchodził za samochód mały i niepakowny. Tymczasem mieszkańcowi wsi Oble pod Warszawą udało się zmieścić w aucie dwóch kolegów i... konia. W takim składzie przejechali fiacikiem pół Polski. Wpadli pod Olsztynem.
- Koń biega w... okularach
- O koniu, który pływał w jeziorze
- Ten koń nie ma dziś ochoty na jazdę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kierowca i pierwszy pasażer jechali na przednich siedzenia. Koń, a raczej dorodny, duży (120 kg wagi) źrebak jechali w tylnej części auta. By lepiej się pomieścić, kanapę tylnego siedzenia zdemontowali i umieścili na dachowym bagażniku.
"Wpadli, bo policję zawiadomili inni kierowcy. Dyżurny, gdy przyjmował zgłoszenie myślał w pierwszej chwili, że to żart. Ale patrol na wszelki wypadek wysłał" - mów DZIENNIKOWI Anna Siwek rzecznik prasowy olsztyńskiej policji. Funkcjonariusze złapali kierowcę, pasażerów i konia na pętli autobusowej przy wylotowej drodze z Olsztyna w kierunku Szczytna. Auto zatrzymało się, bo miało awarię tłumika.
Policja "za korzystanie z pojazdu w sposób niezgodny z jego przeznaczeniem" wlepiła kierowcy mandat 200 zł. "Ale auta nie zatrzymaliśmy. Koń był w dobrej formie, mężczyźni w dobrej kondycji. Kres podróży był niedaleko, w pobliskiej gminie Świątki. Uznaliśmy, że lepiej będzie nie mnożyć problemów i zezwoliliśmy kierowcy na dokończenie rajdu z koniem przez Polskę" - mówi Świątek.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!