Bernie Kanciarz wróci za kraty?
Oskarżyciele Bernarda Madoffa chcą, by podejrzany o defraudację 50 miliardów dolarów finansista z Wall Street wrócił za kraty. Przebywający obecnie w areszcie domowym oszust złamał warunek zwolnienia, wysyłając do rodziny kosztowności warte milion dolarów.
- Przypraw danie piekielnym Madoffem
- Były szef giełdy oszukał największe banki
- Złodzieje dają lekcję Madoffowi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
11 grudnia Madoff został zwolniony z aresztu za kaucją i od tego czasu przebywa w swoim luksusowym apartamencie na Manhattanie. Jednym z warunków zwolnienia było zamrożenie aktywów. W poniedziałek prokuratura oskarżyła Madoffa o jegonaruszenie. 70-letni podejrzany wysłał do rodziny pięć paczek zawierających m.in. „bardzo cenną biżuterię” o wartości sięgającej nawet miliona dolarów – poinformował prokurator Mark Litt. Zarzutom tym zaprzecza prawnik Madoffa, twierdząc, że w przesyłkach były pamiątki rodowe, w tym pióra i spinki do mankietów, „niewinnie posłane” do dzieci i brata.
Finansiście grozi kara do 20 lat więzienia. Oskarżany jest o stworzenie gigantycznej piramidy finansowej. W wyniku jego oszustw pieniądze straciły m.in. fundacje charytatywne Stevena Spielberga oraz noblisty Eliego Wiesela.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!