Szok w Singapurze! Są tam złodzieje
Singapur to najbezpieczniejsze duże miasto na świecie. Głównie dlatego, że obowiązuje tam niesamowicie surowe prawo. Nie wolno rzucać papierków na ulicę ani żuć gumy na ulicy. Dlatego mieszkańcy tego miasta-państwa są zszokowani kradzieżą w sklepie z biżuterią - ukradziono z niego zegarki za 7,9 miliona dolarów.
- Zrabowali klejnoty za 102 milionów dolarów
- Zgubiło go zdjęcie z marihuaną
- Dzieci okradły prawie 100 aut w jedną noc
- Dzieci kradły komórki w hipermarkecie
- Tokijska policja "torturuje" palaczy
- Ukradł prawie 700 kilogramów ryb
- Po makaronie do złodzieja
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Luksusowe zegarki o wartości 7,9 milionów dolarów padły łupem złodziei w Singapurze. Ukradziono je ze sklepu należącego do grupy Cortina. Punkt był zamknięty na czas świąt. Kradzież spostrzeżono dopiero we wtorek rano, gdy otwierano lokal.
Singapurska policja wszczęła śledztwo w tej sprawie. Kradzież uważana jest za jedną z największych w historii Singapuru, znanego z wyjątkowo ostrych kar dla przestępców.
Singapur jest państwem, w którym wykonuje się najwięcej wyroków śmierci na świecie - w przeliczeniu na milion mieszkańców. To około 13-14 osób zabijanych na każdy milion, czyli około 65 osób zabijanych rocznie.
Kara śmierci orzekana jest tam za posiadanie np. 15 gram heroiny. Wszystkie egzekucje w tym kraju są wykonywane przez powieszenie, zawsze w piątek. Głównym katem Republiki jest Darshan Singh, który od objęcia swych obowiązków w roku 1959 zgładził, wraz z pomocnikami, 850 osób. Raz zdarzyło mu się powiesić 18 osób jednego dnia.
Karę śmierci można dostać też za rabunek, jeśli sprawa toczy się przed sądem wojskowym. Inny wyrok za kradzież, zwłaszcza drobną, to ciężka, publiczna chłosta.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!