Amerykańska armia tropi Mikołaja
Święty Mikołaj już w Polsce był - twierdzą amerykańscy wojskowi. Bo, dzięki, nowoczesnym radarom, armia USA jest w stanie namierzyć sanie którymi Mikołaj rozwozi prezenty. A podarunki dostały już dzieci z obu Ameryk, Europy Zachodniej i części Afryki. Teraz renifery biorą kurs na Azję i Australię
- Święty Mikołaj mieszkał w Turcji
- Złodziej wpadł, bo był wyjątkowo głupi
- PiS obroni Świętego Mikołaja przed Tuskiem
- Święty Mikołaj pogromcą złodziei
- Oto Mikołaj, który nie dotarł na czas
- W wojsku nigdy nie jest nudno
- Naukowcy podpowiadają, jak pakować prezenty
- Renifery świętego Mikołaja to kobiety!
- Nie każdy święty Mikołaj jest taki święty
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Czujniki systemu NORAD mają jeden cel - namierzyć każde zagrożenie z kosmosu i powietrza, które mogłoby zagrozić USA i Kanadzie. Dziś jednak, amerykańscy wojskowi, zamiast rakiet, szukają Świętego Mikołaja - podaje telewizja Fox News
>>> Zobacz, gdzie teraz jest Mikołaj
"Tylko my jesteśmy w stanie wykryć, gdzie są sanie Mikołaja" - mówi telewizji Fox News major Stacia Reddish. Część jej podwładnych ma w dzisiejszą noc inne zadanie, niż śledzenie, czy gdzieś nie startują rakiety z głowicami nuklearnymi i odbiera telefony i maile od dzieci, które chcą wiedzieć, czy Święty Mikołaj już u nich był.
A wszystko zaczęło się 50 lat temu. Gazeta przez pomyłkę podała zamiast numeru do Mikołaja, numer do centrum NORAD. Jedno z dzieci dodzwoniło się do pułkownika Harry'ego W. Shoupa. Ten zamiast uznać to za głupi dowcip i trzasnąć słuchawką, przedstawił się jako święty. A, że były kolejne telefony, więc jeden z podwładnych pułkownika zaczął dzieciom mówić, gdzie są sanie.
Najpierw była szklana mapa świata, z zaznaczoną figurką Mikołaja, którą transmitowały telewizje, a w 1997 w sieci pojawiła się strona, gdzie każdy może zobaczyć, kiedy będą prezenty.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!