Sto tysięcy dolarów za gitarę Cobaina
Żyć szybko, umrzeć młodo i dobrze się sprzedawać za życia i po śmierci - to życiowe credo niejednego muzyka. Za zniszczoną gitarę nieżyjącego lidera zespołu rockowego Nirvana Kurta Cobaina zapłacono na aukcji w USA 100 tysięcy dolarów. Instrument kupił anonimowy kolekcjoner.
- Legendy rocka chodzą własnymi drogami
- Dzieciak z okładki Nirvany znów zanurkował
- Prochy Kurta Cobaina skradzione
- Posłuchaj, jak gra Tusk
- Kurt Cobain wygryzł Elvisa Presleya
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Transakcję potwierdził we wtorek starszy kustosz muzeum muzyki rozrywkowej Experience Music Project w Seattle, Jacob McMurray. Tam właśnie wystawiano posklejaną taśmą klejącą gitarę Fender Mustang.
"To naprawdę wyjątkowo wyglądająca gitara, bo jest potrzaskana i trzyma się dzięki taśmie klejącej, no i Kurt Cobain na niej tworzył" - mówił McMurray.
Kustosz przypomniał, że lider Nirvany rozbił ją o scenę podczas występu w New Jersey. Później wymienił się na inny instrument z miejscowym muzykiem punkrockowym, u którego podczas trasy koncertowej się zatrzymał.
Według brokerów to druga co do wysokości cena, którą zapłacono za pamiątki po Kurcie Cobainie. Więcej kolekcjonerzy zaoferowali za inny instrument lidera Nirvany - należąca do niego gitara Mosrite Gospel Mark IV kosztowała na aukcji z 2006 roku 131 tysięcy dolarów.
Kurt Cobain w 1994 roku popełnił samobójstwo. Krótko po jego śmierci Nirvana zakończyła działalność.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!