Przyszły wiceprezydent USA dostał psa
Nie tylko córki prezydenta elekta Baracka Obamy miały obiecanego szczeniaka. Na sympatycznego czworonoga czekał także wiceprezydent elekt Joe Biden. Jego żona spełniła swoją przedwyborczą obietnicę i wręczyła mu upragnionego psiaka.
- Obama dostanie psa bez zębów?
- Kryształowa misa dla prezydenta
- Bushowi zdechł kot
- Wesołe szczekanie uczci triumf Obamy
- Nowy wiceprezydent USA ma wielkie ambicje
- Byli prezydenci USA zjedli razem kolację
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jill Biden przyrzekła swojemu mężowi, że kupi mu zwierzaka, jeśli razem z Obamą zdobędą serca wyborców. W trakcie kampanii, aby go zmobilizować, przyklejała mu w samolocie do oparcia fotelu z przodu zdjęcia piesków.
Teraz wreszcie zrealizowała swoją obietnicę i zabrała męża do hrabstwa Chester w Pennsylvanii, by odwiedzić tamtejszą hodowlę owczarków niemieckich. Tam Joe wybrał sobie 3-miesięcznego szczeniaka, z którego cieszył się jak dziecko. "Biden to najsympatyczniejszy człowiek pod słońcem. Przytulał wszystkie owczarki i dawał im buziaki" - śmiała się hodowczyni Linda Brown.
Piesek zamieszka z nową rodziną dopiero w styczniu. Rodzina Bidenów chce mu oszczędzić stresów przeprowadzki ze swojego rodzinnego domu w Wilmington do waszyngtońskiej rezydencji Number One Observatory Circle, gdzie będą musieli zamieszkać, gdy Joe obejmie urząd wiceprezydenta.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!