Policja negocjowała z... kartonem
30 antyterrorystów z New Jersey negocjowało z... wycinanką z kartonu. Kompletny blamaż stróżów prawa zawdzięczają słabemu wzrokowi jednego z kolegów. Widząc przez okno podejrzaną postać kryjącą się w zamkniętym już banku, wszczął alarm i wezwał na pomoc komandosów.
- Pijany rowerzysta pomylił policję z domem
- Policjanci kupili złodziejowi tort
- Naukowcy zareklamowali dom publiczny
- Włamali się z bronią po ubijaczkę do jajek
- Napad na bank w centrum Warszawy
- Szukali mordercy gumowej lalki
- Niepełnosprawny ma zakaz jazdy na wózku
- Włamał się do komisariatu pełnego policji
- Krwawy ślad zmylił szwajcarską policję
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przez godzinę ponad 30 policjantów oblegało lokalny oddział banku PNC w Montgomery. Denerwowali się, bo choć dzwonili do banku, nikt nie podnosił słuchawki. Po godzinie zdecydowali się na szturm. W środku znaleźli jedynie reklamowy karton - papierową wycinankę wielkości dorosłego człowieka zachwalającą najnowsze usługi banku.
Sprawę ewentualnego napadu potraktowano na tyle poważnie, że zablokowano ruch na okolicznych ulicach, kazano wyjść z domów okolicznym mieszkańcom.
"Najpierw poczuliśmy ulgę, że nic złego się jednak nie działo, później już tylko śmieliśmy się z siebie" - tłumaczył kierujący akcją sierżant Robert Mitchell. Bank odmówił dziennikarzom komentarza, kartonowa reklamówka jednak zniknęła.























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!