Nazywasz swój samochód po imieniu? Na swoją hondę mówisz Hania? To zupełnie normalne - orzekli amerykańscy i austriaccy naukowcy z uniwersytetów na Florydzie i w Wiedniu. Badacze zauważyli, że wiele osób dostrzega rysy ludzkiej twarzy na przednich maskach samochodów, i postanowili to zbadać - czytamy w DZIENNIKU.
Jak się okazało, prawie jedna trzecia osób biorących udział w specjalnie przygotowanych testach wiązała wygląd konkretnych samochodów z jakąś twarzą lub wizerunkiem zwierzęcia. Respondenci potrafili dodatkowo określić płeć danego modelu - to, czy jest przyjazny, łagodny, czy może... wkurzony.
Co ciekawe, najbardziej pożądane cechy widziane w samochodowych karoseriach to według badanych: męskość, dojrzałość i arogancja. Jak podkreślają naukowcy, takie przypisywanie cech ludzkich przedmiotom jest typowe dla człowieka i praktykowane było już w czasach pierwotnych, kiedy to ludzie odczytywali "twarze" ze skał czy chmur.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|