Erotyczne masaże na koszt państwa
Na skutek oszustwa, z budżetu australijskiego Ministerstwa Zdrowia wyciekły pieniądze, z którymi płacano za erotyczne masaże. Na oficjalnych rachunkach była mowa jedynie o zajęciach terapeutycznych i akupunkturze. Nieświadomie podatnik łożył za miłe chwile wybranych współobywateli bawiących się w azjatyckich domach publicznych.
- Jak przeżyć turboorgazm
- Niech wakacyjny seks trwa cały rok
- Jak grzesząc pokonać jesienną chandrę
- Pozostań wakacyjną boginią aż do sylwestra
- Zrób sobie masaż... żywymi wężami
- Na co pomoże masaż partnerski?
- Kobieto, wybieraj! Orgazm albo zdrowie
- Zafunduj sobie orgazm do kwadratu
- Krągłości, które proszą się o masaż
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z kasych chorych można było otrzymać zwrot dwóch trzecich sumy wydanej na "zabieg". Masaże erotyczne kosztowały średnio 60 dolarów. W proceder fałszowania rachunków
zamieszanych było ponad 80 chińskich salonów masażu z Sydney.
Prowadzący śledztwo agenci udawali klientów. Otrzymali bonus na koszt państwa w czterech salonach masażu i akupunktury. Pozostałe namierzono po szczegółowym sprawdzeniu rachunków.
Okazało się, że było wielu klientów, którzy na sesje masażu przychodzili codziennie. Do tego pracownicami były w większości młode studentki, które dorabiały sobie, masując klientów w
domach publicznych.
O istnieniu nieuczciwego procederu władze dowiedziały się dzięki ogłoszeniom w lokalnej chińskiej gazecie. Kilka z nich oferowało młode i atrakcyjne dziewczyny świadczące usługi na koszt kas chorych.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!