Doda zabrała mamę na zakupy
Jest tylko jedna osoba, której słucha się Doda. To Wanda Rabczewska, mama największej polskiej skandalistki - czytamy w "Fakcie". Gdy tylko pani Rabczewska przyjeżdża do Warszawy, Dorota staje się grzeczna jak aniołek. Stara się zapewnić mamie jak najwięcej rozrywek. Ostatnio zabrała ją do centrum handlowego.
- Doda i Majdan znów razem
- Apartament z widokiem na Tatry i... Dodę
- Doda grała o 40 milionów
- Zobacz, na kogo Majdan wymienił Dodę
- Majdan śpi u Dody
- Doda kłóci się z Majdanem o pieniądze
- Telewizja CNN kpi z Tuska i podziwia Dodę
- Zajrzyj do apartamentu Dody
- Doda najważniejszą Polką
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Matka gwiazdy na co dzień pracuje jako urzędniczka w rodzinnym mieście Dody, Ciechanowie. Czasami jednak pokonuje ponad 100 kilometrów, by sprawdzić, jak prowadzi się w stolicy jej sławna córka. Dla piosenkarki takie spotkania z mamą są bezcenne. Może wówczas chociaż na moment zapomnieć o show-biznesowym zamieszaniu - pisze bulwarówka.
Według "Faktu" gwiazda stara się jak najlepiej wykorzystać ten wspólny czas. W miniony piątek, tuż przed programem "Gwiazdy tańczą na lodzie", Doda zabrała mamę do jednego z warszawskich centrów handlowych. Panie najpierw udały się do dwóch zakładów fotograficznych, gdzie Doda zrobiła sobie zdjęcia do dokumentów. Po wszystkim wokalistka zabrała mamę do pobliskiej kawiarni.
Po kawie panie Rabczewskie udały się na zakupy. Potem Doda pojechała na nagranie show, a pani Wanda wróciła do Ciechanowa - pisze "Fakt".















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!