Madonna w trójkącie z Britney i Justinem
Madonna nie przestaje zaskakiwać. W czasie koncertu w Los Angeles na scenie niespodziewanie pojawiła się Britney Spears. Zaśpiewała kilka linijek tekstu i zniknęła bez śladu. Ale to nie koniec atrakcji. Chwilę później na scenę wszedł były chłopak Britney - Justin Timberlake.
- Ściągnij charytatywny kawałek Timberlake'a
- Madonna ma wąsy!
- Timberlake kradł napiwki z własnej knajpy?
- Madonna bez seksu przez półtora roku
- Madonna znów jest do wzięcia
- Madonna zbuduje dzieciom szkołę
- Britney Spears wraca na okładkę
- Britney chowa w piosenkach przekleństwa
- Mąż Madonny: Ona zachowuje się jak KGB!
- Królowa popu się rozwodzi!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
50-letnia już "królowa muzyki pop" wcale nie zamierza ustępować miejsca młodszemu pokoleniu - pisze DZIENNIK. Wręcz przeciwnie.
Pod koniec piosenki "Human Nature", której fragment wykonała na jej koncercie Britney, Madonna obróciła ją i teatralnym gestem pocałowała w rękę. To nie pierwsze ich spotkanie na scenie. W czasie rozdania nagród MTV w 2003 r. wspólnie wykonany utwór zakończyły… pocałunkiem.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!