Tomasz Stockinger, znany jako doktor Lubicz z serialu "Klan", kroczył przez Warszawę, niosąc trumnę na ramieniu. Wokół niego kłębił się tłum dziwnie wyglądających ludzi z wysmarowanymi twarzami. Czyżby zdarzyła się jakaś tragedia? Nie, okazało się, że to zwykła błazenada - oburza się "Fakt".
Aktor wziął udział w ulicznej akcji w ramach obchodów Dnia Łuszczycy. Owszem, cel był szczytny, ale forma pozostawia wiele do życzenia. Czy naprawdę nie było innego sposobu, by zwrócić uwagę na tę poważną przecież chorobę? Aktor z trumną na ramieniu w towarzystwie innych niemiłosiernie umorusanych osobników wyglądał po prostu żałośnie - kpi bulwarówka.
Ale nie on jeden dał się wciągnąć w tę błazenadę. Ramię w ramię z doktorem Lubiczem z "Klanu" paradowali po mieście Agnieszka Cegielska i Marek Sierocki. Patrząc na nich z boku, można było mieć poważne wątpliwości, czy aby na pewno biorą udział w poważnej akcji - pisze "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|