Mandat dla Kaczyńskiej
Córka prezydenta jest chyba bardzo roztargnioną i zabieganą młodą kobietą. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że nie zapłaciła za parkowanie swojego mercedesa klasy C? - zastanawia się "Fakt".
- Już nie odmówisz policji przyjęcia mandatu
- Wnuczka prezydenta już gaworzy
- Oficer BOR przedszkolanką
- Kaczyńska ucieka z Polski
- Ile są warte córki polityków?
- Gronkiewicz-Waltz parkuje gdzie chce
- Marta Kaczyńska parkuje, gdzie chce
- Lis parkuje na zakazie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Marta Kaczyńska nie ma szczęścia do paparazzich. Przyłapali ją na gapiostwie, które na dodatek kosztowało córkę prezydenta 100 zł. Jak do tego doszło?
Rano Marta Kaczyńska - w dżinsach, swetrze i ciemnych okularach - podjechała mercedesem coupe pod bazarek w centrum Sopotu. Zrobiła zakupy i, najwyraźniej mając jeszcze w planie coś ważnego do załatwienia, szybko wskoczyła do auta - relacjonuje "Fakt".
Szybko okazało się, co ją tak gna - wizyta u fryzjera. Tyle że po powrocie czekała na nią niezbyt miła niespodzianka. Za wycieraczką okazałego auta tkwiło wezwanie do odebrania mandatu. Zostawili je strażnicy miejscy, bo córka prezydenta nie zapłaciła za parkowanie w centrum. A to kosztuje 100 zł.
Gapiostwo gapiostwem, ale córka prezydenta powinna przestrzegać przepisów i świecić przykładem - belferskim tonem poucza Kaczyńską bulwarówka.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!