Tusk powiedział "tak" wybrance serca
To koniec kawalerskiego życia. Syn premiera Michał Tusk powiedział sakramentalne "tak" w gdańskim kościele Franciszkanów. Wybranką jego serca jest 25-letnia studentka Akademii Medycznej. Pan młody do ślubu przyjechał rządową limuzyną. Chronili go oficerowie BOR i policjanci.
- Tusk się żeni
- Generalna próba ślubu Tuska
- Tajne szczegóły ślubu Tuska
- Tusk będzie niańczył wnuka... albo wnuczkę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Michał Tusk musiał czuć się jak najważniejsza osoba w państwie. W końcu pod kościół zajechał rządową limuzyną swego ojca - premiera. Z bmw z przyciemnianymi szybami wysiadł z rodzicami. Za obstawę miał funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu. Teren zabezpieczali policjanci.
Kościół Świętej Trójcy w Gdańsku był zamknięty dla zwykłych wiernych. Mogli do niego wejść tylko zaproszeni goście. Fotografowie "polujący" na pannę młodą - 25-letnią Annę Lew - musieli się tłoczyć za ogrodzeniem. Bramę zasłaniali oficerowie BOR.
Po uroczystości goście wsiedli do piętrowego autobusu, a państwo młodzi do białego, amerykańskiego "krążownika szos". I odjechali na wesele.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!