Kilka sztuk dmuchanej, gigantycznej... psiej kupy ustawił amerykański "artysta" przed słynnym szwajcarskim centrum kulturalnym w Bernie. Ale silny podmuch wiatru jedną z kup zdmuchnął. Zanim wylądowała, zerwała linię wysokiego napięcia i wybiła szybę w muzeum. Leciała dwieście metrów.
Czy to jeszcze sztuka czy dzieło zgrywusa? Paul McCarthy "przyozdobił" ogród Centrum Paula Klee w Bernie wielkimi brązowymi balonami w kształcie psich odchodów. Wszystkie razem miały wielkość sporego domu. Amerykanin nazwał tę osobliwą wystawę "Complex Shit".
McCarthy jeszcze o niczym nie wie. Będzie pewnie zdziwiony tym, co się stało, bo w balonach był specjalny mechanizm, który - w razie wichury - powinien spuścić z nich powietrze. Ale nie zadziałał. Dmuchana kupa odleciała, a władze Centrum Paula Klee zastanawiają się, czy w związku z tym nie usunąć z ogrodu całej ekspozycji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|