Wałęsa dostał tort dla "prezydęta"
Imieninowi goście Lecha Wałęsy raczyli się nietypowym tortem. Piękne dzieło cukiernika szpecił napis z ortograficznym błędem: "100 lat panie prezydęcie". Wałęsa nie skomentował tej wpadki i udawał, że nic się nie stało.
- Prezydent składa kondolencje. I znowu gafa
- Impreza u Wałęsy w cieniu "Bolka"
- Posłuchaj przykrej wpadki na antenie
- "Kaczyński dawał gospodarkę za Wałęsę"
- Niezaproszenie na imprezę to dyskryminacja
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ortograficzny błąd na torcie nie zepsuł imprezy. Być może dlatego, że innego, wystawnego jedzenia było w bród. Wałęsa ugościł zebranych m.in. pieczonym strusiem. Na stole królowały też owoce, sałatki i ryby.
Były też oryginalne prezenty. Premier Donald Tusk podarował Wałęsie złote spinki z wizerunkiem lwa. "Bo prezydent Lech Wałęsa zawsze był lwem" - tłumaczył premier.
Nietypowy prezent przyniósł były prokurator krajowy i późniejszy szef MSWiA w rządzie Jarosława Kaczyńskiego Janusz Kaczmarek. Zaoferował swoją wiedzę i zaproponował, że może doradzać byłemu prezydentowi w jego procesach zapowiadanych z powodu publikacji IPN.
Od społeczności Kaszubów Lech Wałęsa dostał maczugę z biało-czerwoną rękojeścią, a od gości z Podlasia - smaczny sękacz.
Imprezy imieninowej nie zepsuła książka historyków IPN Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka pt. "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii". Jej autorzy zarzucają Wałęsie agenturalną przeszłość. Były prezydent stwierdził, że właśnie dlatego odwiedziła go w tym roku rekordowa liczba imieninowych gości. Według Wałęsy przyszli, by zamanifestować swoje poparcie dla niego.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!