Kurski zaśpiewał dla Olejnik
Jacek Kurski, polityk PiS, zaśpiewał dla Moniki Olejnik balladę Bułata Okudżawy, akompaniując sobie na gitarze. To był jego prezent na jubileuszowy 300. odcinek "Kropki nad i". "Kurski ma piękny głos i fajnie gra na gitarze" - mówi DZIENNIKOWI zadowolona Olejnik.
- Kurski: Ziobro śmiał się, że go ożeniłem
- Olejnik: Nie czuję się wzorem dla Polek
- Kurski: Prezydent nie wiedział, co będzie w orędziu
- Jackowi Kurskiemu ukradli samochód
- Kurski: Kotecka to narzeczona Ziobry
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
BARBARA KASPRZYCKA: Kiedyś wspominała pani kolędowanie na antenie z Janem Rokitą. Kto ładniej śpiewa: on czy Jacek Kurski?
MONIKA OLEJNIK: Chyba jednak Jacek Kurski. Ma piękny głos i fajnie gra na gitarze. Szkoda, że nie chciał zaśpiewać Donaldowi Tuskowi happy birthday, ale to pewnie dlatego, że bał się porównań z Marilyn Monroe.
A ładniej śpiewa po rosyjsku czy po włosku, jak w Radiu ZET miesiąc temu?
W obu językach brzmi interesująco.
Jak pani to robi, że przy pani jest taki rozśpiewany?
W środę opierał się bardzo. W końcu dał się namówić poza anteną i wykorzystaliśmy to nagranie w "Szkle kontaktowym". Ale Jacek Kurski był uprzedzony. Poza tym specjalnie dla niego wypożyczyliśmy gitarę. W Radiu ZET śpiewał a capella, dlatego wymyśliłam, by tym razem miał gitarę.
A myślałam, że sam ją przyniósł. Ustalaliście z nim wcześniej, że będzie śpiewał na jubileusz "Kropki nad i"?
Nie, wszystko było spontaniczne. On nie wiedział, że przyniosę gitarę, a ja nie wiedziałam, że dostanę od niego prezent: uroczą żółtą kaczkę w granatowej chusteczce z napisem "PiS" na szyi.
I zrobiło się bardzo miło.
Nasze rozmowy z Jackiem Kurskim bywają bardzo dynamiczne, poprzednio prawie się pokłóciliśmy. Ale we środę się nie kłóciliśmy, było sympatycznie, i w tej miłej atmosferze dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy…
A zrozumiała pani, o czym Jacek Kurski śpiewał?
Nie wsłuchiwałam się w słowa, ale to było o dziewczynie, o kobietach.
Z dedykacją dla pani?
Nie chciał śpiewać premierowi, to zaśpiewał mnie. A dlaczego Okudżawę? Trzeba pytać Jacka Kurskiego. Wiem, że najchętniej śpiewa Okudżawę albo Kaczmarskiego.
No a co się stało z kaczką?
Kaczka jest u mnie w domu. Pewnie oddam ją moim bratankom, tak jak oddałam Twinky’ego Winky’ego, którego podarował mi kiedyś w "Kropce nad i" Roman Giertych. Mój bratanek go uwielbia. Twinky’ego, nie Romana.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!