Gdzie Tusk odpoczywał po spotkaniu na Helu
Morza szum, ptaków śpiew i leżaki pośród drzew - w taki sposób po długich i ciężkich negocjacjach z prezydentem odpoczywa szef rządu Donald Tusk. Jednak nie w ciepłych krajach czy rządowych rezydencjach, a... na trawniku przed swoim sopockim domem - donosi "Fakt".
- Prezydent wybiera się na wakacje na Hel
- Komorowski: Ucieszyłem się z porozumienia
- Tusk: Strategia miłości przyniosła efekty
- Tusk: Kaczyński boi się pęknięcia PiS
- PiS zagłosuje za traktatem, ale...
- Koniec wojny o traktat?
- Koledzy lubią dokopać Tuskowi
- Warzecha: 4:0 dla Donalda Tuska
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nie ma to jak relaks w domowym zaciszu po dobrze wykonanej pracy - zauważa "Fakt". A premier nigdy nie ukrywał, że właśnie w rodzinnym gronie po politycznych trudach i znojach wypoczywa mu się najlepiej. W sobotę po kilkugodzinnych, bardzo męczących negocjacjach z prezydentem Lechem Kaczyńskim, wypracował cenny kompromis w sprawie ratyfikacji traktatu lizbońskiego. Mógł więc udać się na jak najbardziej zasłużony odpoczynek - pisze bulwarówka.
Tuskowie korzystając ze sprzyjającej aury, postanowili podreperować opaleniznę, którą przywieźli jeszcze z wypadu do Włoch na narty. Jako pierwszy z leżakiem na poszukiwanie słońca ruszył sam premier. Nie wybrał jednak pobliskiej plaży, lecz błyskawicznie ulokował się... na trawniku przed domem - podejrzał "Fakt".
Chwilę później dołączyła do niego córka Kasia. Najpierw nieśmiało w bluzie, a potem już tylko w letniej koszulce z dużym dekoltem zażywała słonecznej kąpieli. Taka sielanka trwała ładnych kilka godzin. Teraz chyba naprawdę nie ma się co dziwić, że Tuskowie tak niechętnie i długo przeprowadzali się do rządowej willi w stolicy - zwraca uwagę "Fakt".













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!