Samusionek: Religia nie pozwala mi pracować
Anna Samusionek nie jest ostatnio zasypywana ofertami grania ról w filmach i serialach. Wydawać więc by się mogło, że z radością przyjmie propozycję, by pokazać się w show Polsatu "Jak oni śpiewają" - uważa "Fakt". Tymczasem ona zdecydowanie odmówiła. Powód? Śpiewać trzeba w sobotni wieczór, a o tej porze aktorce nie wolno pracować. Zabrania jej tego wiara.
- Anna Samusionek wyleciała z serialu
- Anna Samusionek odnalazła w końcu szczęście?
- Były mąż Samusionek: ona żyje z facetów!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Aktorce nie wolno też w ogóle pić alkoholu, palić, zakazane są też wszelkie inne używki. A między piątkowym a sobotnim wieczorem nie może się zajmować jakąkolwiek pracą. Takie zasady obowiązują adwentystów dnia siódmego, a ona jest jedną z nich - pisze "Fakt". Ten Kościół, będący odmianą protestantyzmu, przyjął ją do swego grona, kiedy związała się z Krzysztofem Zuberem , swoim drugim mężem. Co prawda to małżeństwo legło w gruzach, doszło nawet do żenujących awantur o prawo do opieki nad córką Andżeliką, ale jako pamiątka po tamtych czasach została Annie Samusionek nowa wiara. I jej pozostaje wierna, choćby to miało szkodzić jej karierze - czytamy w "Fakcie".
Bo przyznać trzeba, że Annie Samusionek dobrze by zrobiło, gdyby pokazała się publiczności na estradzie. Może to zatarłoby w pamięci szarpaninę, publiczne pranie brudów i awantury w obecności dziecka, których latem 2006 roku dopuszczali się rozwodzący się małżonkowie - twierdzi bulwarówka.
Potem na szczęście Samusionek i Zuber poszli po rozum do głowy, przestali się szarpać na łamach gazet. Samusionek pokazywała się jeszcze w roli Konstancji w serialu "Plebania", zatańczyła w "Tańcu z gwiazdami". I na tym koniec.
I w takiej sytuacji, jak zapewnia, kategorycznie odrzuciła ofertę śpiewania w Polsacie. "Otrzymałam taką propozycję. Nie skorzystałam z niej, bo musiałabym złamać zasady biblijnego sabatu. Religia zabrania mi pracować od zmierzchu w piątek do zmierzchu w sobotę - mówi "Faktowi". "Udział w programie zobowiązywał mnie do poświęcenia całej soboty, a takiej możliwości po prostu nie ma. Odmawiam każdej pracy, która byłaby niezgodna z wyznawaną przeze mnie religią. Stąd też biorą się moje problemy z graniem w teatrze i z większością produkcji, które nie dają mi możliwości negocjowania terminów" - wyjaśnia Samusionek.
Na planie "Oficerów" jakoś udało się pogodzić te zasady z harmonogramem, dlatego aktorkę zobaczymy w nowych odcinkach tego serialu - przypomina "Fakt".















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!