Miller: Nie zdradzę żony w "Big Brotherze"
Lider discopolowego zespołu Boys, Marcin Miller, wprowadził się wczoraj do domu Wielkiego Brata. Jak donosi "Fakt", robił to z ciężkim sercem, bo jeszcze niedawno wyznał gazecie, że jest uzależniony od seksu z żoną Anną. A Anny w "Big Brotherze" nie będzie...
- Lider Boys wyznaje: Mój nałóg to seks z żoną
- Schował się przed sądem u Wielkiego Brata
- Lider Boysów wydał fortunę na dres
- Lider zespołu Boys chce auto za pół miliona złotych
- Zamkną lidera grupy Boys
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jestem uzależniony od seksu z moją żoną, od jej cudownego ciała" - mówi "Faktowi" Marcin. "Będzie ciężko..." - wzdycha. W "Big Brotherze VIP" może spędzić nawet dwa miesiące. Jak on to wytrzyma?
Państwo Miller długo i czule się żegnali. Zjedli kolację w ulubionej knajpce. W intymnej atmosferze Marcin musiał przyrzec Ani, że nie zdradzi jej w programie. Potem poszli na romantyczny spacer nad Jezioro Ełckie, miejsce, z którego mają wiele pięknych wspomnień. Są parą od 20 lat, to właśnie w tej okolicy spędzali pierwsze wspólne chwile.
Między jednym i drugim pocałunkiem Marcin musiał powtarzać Ani, że liczy się tylko ona, a nie fanki i kuszące gwiazdki, które zamkną się z nim w domu Wielkiego Brata. Obiecał też żonie, że pod prysznic zawsze będzie wchodził w kąpielówkach, a w łóżku spał w pidżamie.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!