Katarzyna Figura: Biust przeszkadza w tańcu
O takich kształtach i biuście, jaki ma Katarzyna Figura, marzy niejedna kobieta - uważa "Fakt". Już w tę niedzielę zobaczymy aktorkę na parkiecie w programie TVN "Taniec z gwiazdami". I choć taniec sprawia jej radość, nie ukrywa, że obfity biust nie ułatwia jej pląsania na parkiecie.
- Figura przyłapana z papierem
- Cudowna figura Katarzyny
- Polski biust robi światową karierę
- Maserak odpadł z "Tańca z gwiazdami"
- Pełne miłości życie Katarzyny Figury
- Biesiada z gwiazdami
- Figura kusi kwiatkami
- Figura awanturuje się o proszek
- To oni wystąpią w "Tańcu z gwiazdami"
- Ale boska Figura!
- Na diecie nie musisz mieć silnej woli
- Katarzyna Figura: Muszę opuścić moje dzieci
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Tak, dla tancerki duży biust, to rzeczywiście trochę niefortunna sprawa, ale na szczęście ja tancerką nie jestem, tylko tańczę w tym programie" - powiedziała Katarzyna Figura "Faktowi".
A przecież dla Figury piękny biust był zawsze nie lada atutem. Obfity, ale jędrny i ponętny prezentowała już jako Mariola Wafelek w roku 1987 w "Pociągu do Hollywood" - z nostalgią wspomina "Fakt". Po tym filmie została okrzyknęta symbolem seksu. Dziesięć lat później, jako Rysia w "Kilerze", w sukni z przepastnym dekoltem wyglądała równie zabójczo - zachwyca się bulwarówka. Ale potem grywała już role, w których więcej było dramatu, a mniej golizny. Dlatego propozycja udziału w rozrywkowym show ją zaskoczyła.
Zanim zdecydowała się na udział, radziła się znajomych, czy to dobra decyzja. Mimo wątpliwości syna Aleksandra i męża Kaia zdecydowała się, bo jak mówi, zawsze lubiła zaskakiwać. "Nie myślałam, że ktoś może wyobrazić sobie mnie jako osobę, która wyjdzie przed wielomilionową publiczność i zatańczy. Tym razem nie odegram dramatu, ale będę cieszyć się radością życia, bo taki jest taniec" - opowiada.
Aktorka nie ukrywa, że najgorzej jest z kondycją. Nigdy w życiu nie chodziła na siłownię i raczej nie dbała o figurę. Kasia Figura to nie wymuskana hollywoodzka gwiazda otoczona tłumem służby, ale Polka z krwi i kości, która musi dzielić czas między trójkę dzieci, dom i pracę - przypomina "Fakt". Czasu tylko dla siebie już nie starczyło. "Taniec okazał się dla mnie szansą, by wreszcie zająć się tylko sobą. Przy tych wielu obowiązkach zaniedbałam siebie, a nagle mam taką okazję, by popracować nad wyglądem" - powiedziała Faktowi". "Jest ciężko, ale sama tego chciałam. To jest niesamowite, że w tym wieku, na tym etapie mojej kariery, nagle w ciągu kilku tygodni mogę tyle schudnąć, a moje mięśnie zaczynają pracować. Kilogramy już lecą, nie widać?" - śmieje się.
Ocen i krytyki się nie boi. "Nigdy nie myślę o tym, co ktoś o mnie powie lub napisze. Gdybym zaczęła o tym myśleć, byłoby bardzo źle, ja muszę robić swoje" - mówi.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!