Małaszyński: Żona lubi, jak jestem dziki

Ostatnio Paweł zapuścił długą brodę do filmu "Latający Cyprian". Żonie aktora podoba się jego nowy wygląd Fot. Grzegorz Dymarski / Inne
Paweł Małaszyński z brodą, lekko rozczochrany? - dziwi się "Fakt". Przecież jako Piotr Korzecki w "Magdzie M." był wymuskany i elegancki. Takiego pokochały go kobiety. Ale jest jedna, która woli Małaszyńskiego z brodą. To Joanna Chitruszko, żona aktora.
- Małaszyński zlicytował się, by pomóc
- Małaszyński i Zakościelny razem
- Małaszyński wjechał w przystanek
- Paweł Małaszyński poniesie olimpijski ogień
- Małaszyńskiego zastąpi dubler
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ostatnio Paweł zapuścił długą brodę. Zrobił to specjalnie do swej najnowszej roli. W styczniu aktor przez tydzień kręcił na Słowacji sceny do filmu "Latający Cyprian". Gra tam Martina, kłusownika, który sprzedaje nielegalnie zdobyte mięso.
Takiego Małaszyńskiego jeszcze nie widzieliśmy. Aktor ma brodę, długie włosy, jego zęby zniszczone są przez próchnicę, a paznokcie czarne jak ziemia - obrazowo opisuje "Fakt". "W filmach zawsze staram się zmienić swój wygląd. Do tego musiałem zapuścić długą brodę, której nigdy nie nosiłem. Mam też doczepione długie włosy, ale broda jest prawdziwa, moja, hodowałem ją prawie trzy miesiące" - powiedział "Faktowi" aktor.
Nie od dziś wiadomo, że Małaszyński lubi podejmować wyzwania i dla roli zrobi naprawdę dużo. "Jeżeli jestem w stanie zrobić coś sam, na przykład pójść na siłownię, zapuścić zarost, obciąć włosy na irokeza jak do trzeciej serii <Oficera>, to staram się to robić. Dopiero jeśli nie da rady, posiłkuję się efektami i charakteryzacją" - opowiada. Tym razem zapuścił długą brodę. "Muszę powiedzieć, że niezbyt mi się podobało, nie było to zbyt przyjemne, ale za to żonie podobało się, i to bardzo" - śmieje się. "Ona nie lubi mnie takiego ułożonego, ładnego. Woli, jak jestem trochę zarośnięty, czyli, jak to się mówi, bardziej męski" - dodaje.
Teraz Małaszyński znów jest gładko ogolony, bo tego wymagają jego role w teatrze. Ale jego żona nie będzie musiała długo czekać. Na wiosnę ekipa słowacko-polsko-węgierska ponownie zacznie kręcić "Latającego Cypriana" - czytamy w "Fakcie".















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!