Piosenkarka Kasia Cerekwicka wybrała się z narzeczonym i przyjaciółmi do kina. Niby nic szczególnego, ale "Fakt" bardzo się tym ekscytuje. Dlaczego? Bo ukrywała chłopaka przed znajomymi. A tu nagle taka niespodzianka: proszę, oto mój mężczyzna w pełnej krasie! Jak się okazuje, niewiele trzeba, by trafić na łamy kolorowej prasy.
Kilka miesięcy temu "Fakt" pisał o rocznym urlopie, który Robert wziął w swojej pracy w Holandii, by spędzić ten czas z Kasią i zobaczyć, czy do siebie pasują, dotrzeć się. Przez parę miesięcy, w wolnym czasie, praktycznie nie widywali się z innymi ludźmi.
Kiedy Kasia wracała z koncertów, wolała spędzić wszystkie wolne chwile tylko z Robertem - zachwyca się bulwarówka. Najwyraźniej etap domowego docierania się zakończył się sukcesem, bo piosenkarka postanowiła przedstawić swojego faceta znajomym.
Po wesołych minach całej paczki można się domyślać, że następnym etapem w ich związku może być tylko ślub - uważa "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|