"Niania" ogrzewa się przy kominku
Za oknem zimno i wieje, ale w sercach Agnieszki Dygant i Patricka Yoki wciąż tli się gorąca miłość - zachwyca się "Fakt". I kto by pomyślał, że wszystko za sprawą... kominka. Bo, zdaniem bulwarówki, wpatrywanie się w blask ognia podnosi temperaturę uczuć. Dlatego "Faktowi" nie uszło uwagi, że aktorka kupuje drewno na opał.
- Zakupy wyczerpały Agnieszkę Dygant
- Tania niania w prezencie od Tuska
- Dygant chciałaby ślubu, oj chciała...
- Agnieszka Dygant ratuje miłość w sklepie
- Kawa i zakupy ocalą związek Dygant i Yoki?
- Agnieszka Dygant bez opony
- Dygant mierzy welon na ślub
- Z kim Niania zje wigilijnego karpia?
- Dygant pokazuje środkowy palec
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nie ma to jak położyć się z kieliszkiem wina w ręku na miękkim dywanie i z ukochaną osobą wpatrywać w płonący w kominku ogień - uważa "Fakt". Agnieszka i Patrick mogą to robić codziennie we własnym domu w Warszawie. Muszą tylko zapewnić sobie wystarczającą ilość drewna, żeby ogień palił się co wieczór.
Ostatnio chyba im go zabrakło, bo parę można było spotkać w centrum handlowym, jak uzupełniali zapasy - donosi "Fakt". Dygant i Yoka robili zakupy późnym wieczorem i ledwo zdążyli przed zamknięciem sklepu. Ale udało się - cieszy się bulwarówka. Kominek znów rozbłyśnie pełnym blaskiem.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!