Pijany kierowca... kosiarki do trawy
Takiego pirata nowozelandzka policja jeszcze nie widziała. Mundurowi z Dargaville złapali mężczyznę jadącego zygzakiem... kosiarką do trawy.
- Pijane święta amerykańskich polarników
- Pijana piratka uciekała przed policją 170 km/h
- Kierowcy nie piją, bo boją się szybkich sądów
- Pijany maszynista uciekał pociągiem
- Dlaczego Włoszka prowadziła auto kolanem?
- Sędziowie za wsadzaniem pijaków rowerzystów
- Pijany radny potrącił dziewczynę i uciekł
- Kierowca wiózł dzieci autem i... pił piwo
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Okazało się, że 52-letni Richard Gunn stracił już prawo jazdy za kierowanie autem po alkoholu. Nie chciało mu się jednak zamawiać taksówek czy chodzić piechotą. Tęsknił za kierowaniem pojazdu.
Dlatego wsiadł na kosiarkę i "szalał" po mieście. To jego nietypowy pojazd zwrócił uwagę funkcjonariuszy. Sam Gunn twierdzi, że nic złego nie robił - przecież jeździł wolniej niż rowerzyści!
Kosiarka trafiła na policyjny parking, a mundurowi wypisali Gunnowi mandat. Mężczyznę czeka też kolejny proces za jazdę po pijanemu.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!