Borys Szyc pije w samotności
Papieros za papierosem zapijany sporą ilością czerwonego wina. Najwidoczniej aktora Borysa Szyca tuż przed końcem minionego roku dopadła melancholia. Dlatego postanowił wybrać się do jednego z barów w Warszawie. Jednak czy kilkugodzinne rozmyślanie nad kieliszkiem nawet najlepszego trunku to aby na pewno dobry sposób na rozliczenie się ze starym rokiem? - pyta "Fakt".
- Szyc to czuły tatuś w drogim aucie
- Borys Szyc kłusował po ulicy
- Nocny rajd Borysa Szyca
- Borys Szyc ma grzechotkę zamiast piwa
- Borys Szyc zagra do... kotleta
- Borys Szyc skazany na dwa lata!
- Jeden głębszy co dnia to gwarancja zdrowia
- Borys Szyc zatrudnił szofera
- Borys Szyc w szpitalu po wypadku
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wygląda na to, że aktor postanowił szukać motywacji do dalszej pracy w oparach dymu i gwarnej atmosferze modnego stołecznego baru. Godziny mijały, w popielniczce przybywało niedopałków, a Borys ciągle bił się z myślami. Co tak zmartwiło popularnego aktora, że postanowił topić smutki w alkoholu? - zastanawia się bulwarówka.
Jest przecież u szczytu popularności, na brak propozycji zawodowych od dawna nie narzeka. Może więc są to początki kryzysu wieku męskiego? W nowym roku Borys przecież kończy trzydziestkę, więc już najwyższy czas, by porzucić wizerunek wiecznego wesołka - uważa "Fakt".
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!