Dziennik Gazeta Prawana logo

Wszyscy palacze są do... dziury

29 grudnia 2007, 20:49
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Z miłości do nałogu oraz swoich klientów właściciel restauracji w miejscowości Goslar w Dolnej Saksonii sprytnie obszedł prawo zakazujące palenia w miejscach publicznych. W ścianie restauracji wykroił trzy dziury, przez które palacz może jednocześnie siedzieć w lokalu i palić na zewnątrz.

Są ich miliony. W szponach nałogu, z każdym wypalonym papierosem skracają sobie życie statystycznie o dziewięć minut. W dodatku zatruwają niepalących. Skoro nie chcą sami zadbać o swoje zdrowie, coraz więcej polityków decyduje się zrobić to za nich i zakazuje palenia.

Zakaz puszczania dymka w miejscach publicznych wydano już w Dolnej Saksonii, jednym z niemieckich krajów związkowych. Z decyzją nie pogodził się jednak właściciel restauracji w mieście Goslar. Teraz w jego restauracji przez specjalne otwory w ścianie klienci mogą oddawać się obrzydliwemu nałogowi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj