Przez błąd GPS pojechał do złego kraju
Nawigacja satelitarna rozumu nie zastąpi. Przekonał się o tym kierowca autokaru, który wiózł brytyjskich turystów na zakupy do francuskiego Lille. Wybrał trasę, ale nie zauważył, że jedzie do Lille... w Belgii.
- Putin chce śledzić nawet psy
- Nawigacja satelitarna niszczy drogi
- Wielki test systemów GPS
- GPS - nie koniecznie do domu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Brytyjscy turyści ze zdziwieniem patrzyli na tabliczki, z których wynikało, że są już w Belgii. Przecież mieli jechać do Francji. Gdy dojechali do Lille, okazało się, że to nie to miasto. Kierowca strasznie pasażerów przepraszał i pędem ruszył z powrotem.
Do celu podróży dojechał na godzinę przed zamknięciem sklepów. Turyści, zamiast buszować przez cały dzień po francuskich centrach handlowych, mieli na zakupy tylko kilkadziesiąt minut.
To jednak nie koniec przygód pechowego kierowcy. Następnego dnia nie korzystał już z nawigacji satelitarnej, by znów czegoś nie pomieszać. Wybrał jednak taką drogę, na której... nie mógł się zmieścić pod wiaduktem.
Teraz rozwścieczeni Brytyjczycy domagają się zwrotu kosztów. Skarżą się, że nie dostali tego, za co zapłacili.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!