Agnieszka Dygant bez opony
Gdy tylko piękna Agnieszka Dygant jest w tarapatach, zawsze może liczyć na męskie wsparcie i pomoc. Gdy samochód aktorki złapał gumę, chętnych do zmiany koła nie brakowało, a Agnieszka nie musiała brudzić sobie rąk - pisze "Fakt".
- Agnieszka Dygant znów poniosła porażkę w miłości
- Kawa i zakupy ocalą związek Dygant i Yoki?
- Zakupy wyczerpały Agnieszkę Dygant
- Smutny koniec urlopu Dygant
- "Niania" ogrzewa się przy kominku
- Agnieszka Dygant: Lubię bawić się w "Nianię"
- Agnieszka Dygant plotkowała przez sześć godzin
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przedwczoraj późnym popołudniem aktorka była gościem jednej z warszawskich rozgłośni radiowych. Jednak mało brakowało, a serialowa Niania na spotkanie wcale by nie dojechała. W centrum miasta Agnieszka złapała gumę. Jak wiadomo, zmiana koła i walka z lewarkiem to dla drobnej kobietki nie lada problem - czytamy w "Fakcie".
O dalszej jeździe nie było mowy, bo okazało się, że aktorka nie ma w samochodzie zapasowego koła. Niania nie miała wyjścia i zostawiła samochód na chodniku. Po audycji znajomi podwieźli ją z powrotem na miejsce pechowego zdarzenia. Agnieszka wcale jednak nie musiała walczyć ze zmianą koła i przykręcaniem brudnych śrub. Z pomocą przyszli jej dziennikarze radia, i to oni wykonali całą czarną robotę - pisze "Fakt".
Panowie najpierw zabrali koło z dziurawą oponą do wulkanizacji, a potem sami zajęli się jego przykręceniem. Agnieszka tylko im asystowała i pomagała, świecąc latarką. Użyczyła też dziennikarzom koca, dzięki któremu nie musieli klęczeć na ubłoconym chodniku. Godzinę później było już po kłopocie, a aktorka mogła wreszcie wrócić do domu. W podziękowaniu szczęśliwa Agnieszka wyściskała i wycałowała swoich zbawców - relacjonuje bulwarówka.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!