Wielbiciel speszył Tomasza Kammela
Tomek Kammel nie może narzekać na brak popularności. Mimo że od kilku miesięcy nie pojawia się w telewizji, dowody na sympatię widzów otrzymuje prawie codziennie - twierdzi "Fakt". Ostatnio taki przejaw sympatii nieco... speszył eks-prezentera.
- Kammel i Urbański walczą o chałtury
- Kammela kocha już tylko Kasia
- Kammel zarabia więcej od Urbańskiego
- Tomasz Kammel pogonił tatę
- Kammel, gdzie twoje maniery?
- Tomasz Kammel stroi się na wyprzedażach
- Kammel nie może znaleźć pracy
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-09

temp. min -21°C max. -1°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ludzi, którzy marzą o powrocie Kammela na ekrany, jest nadal bardzo dużo. Kilka dni temu późnym wieczorem "Fakt" zauważył Tomka i jego znajomą w kawiarni w jednym z centrów handlowych. W pewnej chwili do ich stolika podszedł obcy człowiek. Zaczepił dziennikarza i wypytywał o jego powrót do telewizji.
Kammel był najwyraźniej zaskoczony i zbity z tropu. Dziennikarz, który radzi sobie doskonale z prowadzeniem wielkich festiwali, tym razem był skrępowany i nie krył zmieszania. Być może po prostu nie miał nic do powiedzenia - uważa "Fakt". Jak na razie nie słychać bowiem, by jakaś stacja o niego zabiegała. Tomek żyje w tej chwili z prowadzenia najróżniejszych imprez.


























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!