Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielbiciel speszył Tomasza Kammela

1 grudnia 2007, 00:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tomek Kammel nie może narzekać na brak popularności. Mimo że od kilku miesięcy nie pojawia się w telewizji, dowody na sympatię widzów otrzymuje prawie codziennie - twierdzi "Fakt". Ostatnio taki przejaw sympatii nieco... speszył eks-prezentera.

Ludzi, którzy marzą o powrocie Kammela na ekrany, jest nadal bardzo dużo. Kilka dni temu późnym wieczorem "Fakt" zauważył Tomka i jego znajomą w kawiarni w jednym z centrów handlowych. W pewnej chwili do ich stolika podszedł obcy człowiek. Zaczepił dziennikarza i wypytywał o jego powrót do telewizji.

Kammel był najwyraźniej zaskoczony i zbity z tropu. Dziennikarz, który radzi sobie doskonale z prowadzeniem wielkich festiwali, tym razem był skrępowany i nie krył zmieszania. Być może po prostu nie miał nic do powiedzenia - uważa "Fakt". Jak na razie nie słychać bowiem, by jakaś stacja o niego zabiegała. Tomek żyje w tej chwili z prowadzenia najróżniejszych imprez.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj