Słodka miłość posłanki Senyszyn
Posłanka Joanna Senyszyn jest znana głównie z nietypowego głosu, ekstrawaganckich strojów i ciętych ripost. Ale niewiele osób wie, że na co dzień posłanka lubi osładzać sobie gorycz politycznego życia, buszując po cukierniach i stoiskach ze słodyczami. "Najbardziej lubię ciasta francuskie z owocami" - przyznaje na łamach "Faktu".
Nic tak dobrze nie robi na jesienną chandrę, jak zdrowa dawka słodkości. Posłanka LiD dobrze o tym wie. Podczas zakupów w jednym ze stołecznych centrów handlowych jej uwagę zwróciło ogromne stoisko z pysznymi wypiekami - pisze "Fakt".
"Na ogół unikam jedzenia słodyczy" - tak Senyszyn tłumaczy chwilę słabości. "Kupiłam sobie jednak francuskie ciastko ze śliwkami, jakie najbardziej lubię. Nie
znoszę natomiast ciężkich ciast i wszelkiego rodzaju kremów" - opowiada o swoich kulinarnych gustach.
Czy w związku z dużą dawką kalorii znana z odważnych kreacji posłanka nie obawia się o swoją linię? "Mam na to niezawodny sposób. Po takich słodkich przyjemnościach po prostu nie
jem kolacji" - zdradza swoją receptę.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!