Wnuczka prezydenta już gaworzy

Marta Dubieniecka z mezem Marcinem i dwoma coraczkami na niedzielnym rodzinnym poobiednim slonecznym szczesliwym radosnym spacerku w Sopocie. 21-10-2007 Sopot / Inne
Wnuczka prezydenta Lecha Kaczyńskiego rośnie jak na drożdżach. Mimo że czteromiesięczna Martynka urodziła się dwa miesiące przed terminem, to jest okazem zdrowia. "Zaczęła nawet gaworzyć" - mówi "Faktowi" dumnie jej mama Marta Kaczyńska-Dubieniecka.
- Marta Kaczyńska parkuje, gdzie chce
- Zobacz, ile kosztuje wnuczka prezydenta
- Oficer BOR przedszkolanką
- Tajemnicza wyprawa Kaczyńskich
- Mandat dla Kaczyńskiej
- Córka prezydenta po raz drugi wyszła za mąż
- Mała wnuczka prezydenta jest już w domu
- Córka prezydenta urodziła dziewczynkę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Słoneczne popołudnie w centrum nadmorskiego Sopotu. To właśnie tam, na spacerze w parku "Fakt" spotkał szczęśliwą rodzinę Dubienieckich. Takie wspólne wyjścia i długie przechadzki to ich ulubione zajęcie. Marcin Dubieniecki i jego żona Marta dbają bowiem o to, żeby cała rodzina spędzała ze sobą jak najwięcej czasu. "W tygodniu nie zawsze się udaje ze względu na pracę, dlatego staramy się to nadrabiać w weekendy" - mówi pan Marcin, który na co dzień robi prawniczą karierę.
Największą gwiazdą spaceru jest jednak ich najmłodsza córka i jedna z dwóch ukochanych wnuczek prezydenta Lecha Kaczyńskiego - Martynka. Znajomi, którzy raz za razem zaczepiają Dubienieckich, nie kryją zachwytu nad urodą małej.
Dumni ze swojej pociechy są także młodzi rodzice. "Martynka zaczęła właśnie gaworzyć" - opowiada "Faktowi" pani Marta. "Córeczka bardzo się cieszy, gdy się do niej mówi. Uśmiecha się wtedy szeroko i z zaciekawieniem rozgląda się" - dodaje. Okazuje się, że prezydencka wnuczka potrafi też już stroić foszki. "Bardzo nie lubi, jak zostawia się ją samą" - przyznaje jej mama.
Co ciekawe, mała Martynka ma już nawet swoje ulubione zabawki. I nie są to żadne kaczuszki. "Córeczka uwielbia bawić się lwem" - opowiadają jej rodzice. "Jeszcze nie chwyta zabawek, bo to jeszcze nie ten etap, kiedy dziecko bierze wszystko do rąk, ale zabawa sprawia jej dużą frajdę" - dodają.
Mimo że prezydencka wnuczka jest wcześniakiem, to tryska zdrowiem i energią. "Mała zaczęła już nawet jeść owoce i waży prawie 5 kg" - nie kryje dumy z córki pani Marta.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!