Rozwodzą się, bo... flirtowali ze sobą w sieci
Bośniackie małżeństwo rozwodzi się, bo odkryło, że zdradzało się... samo ze sobą. Sana i Adnan Klaric z miasta Zenica romansowali w sieci jako "Słodziaszek" i "Rozkoszny książę". Myśleli, że odkryli prawdziwie bratnie dusze, z którymi mogliby spędzić resztę życia, i w sumie mieli rację.
- 15 rzeczy, których nie wiesz o seksie
- Rzecznik rządu szuka żony
- Maksimum uczuć w "Samotności w sieci"
- Internet to miłosny supermarket
- Uwiedź swojego mężczyznę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
27-letnia Sana i 32-letni Adnan oskarżyli się nawzajem o niewierność i dziś chcą rozwodu.
"Nagle poczułam zew dzikiej miłości. To było niewiarygodne. Miałam wrażenie, że oboje tkwimy w jakichś beznadziejnych małżeństwach i jest okazja, by coś zmienić" -
tłumaczy kobieta. Dodaje, że "gdy tylko wydało się, kim jesteśmy, poczułam się oszukana".
"Nadal ciężko mi pojąć, jak to możliwe, że <Słodziaszek> piszący mi wszystkie te cudowności, to ten sam babsztyl, z którym jestem od lat i który nie chce ze mną
sypiać" - dziwił się Andan. No cóż, wirtualne związki chyba zawsze wydają się atrakcyjniejsze...
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!