Quentin Tarantino wracał z imprezy autostopem
Dla amerykańskiego reżysera Quentina Tarantino nie ma sytuacji bez wyjścia. Po mocno zakrapianej imprezie charytatywnej w Liverpoolu Quentin zgubił się i dojechał do domu... autostopem.
- Autostopowicz okazał się groźnym bandytą
- Britney ma zagrać w pornosie Tarantino
- Tarantino oszczędził paparazzi
- Twórca "Pulp Fiction": Jestem amatorem
- Tarantino: "Kill Bill" strasznie mnie zmęczył
- Triumfalny powrót spagetti westernu
- Film porno Tarantino bez Gwyneth Paltrow
- Inwazja klanu Tarantino na festiwal w Wenecji
- Najlepsze filmy według Tarantino
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tarantino chciał być bardzo hojny i wydał na alkohol ponad tysiąc funtów. Odbiło się to jednak niekorzystnie na jego organizmie. Amerykański reżyser ulotnił się z imprezy o godzinie 3.30, ale kompletnie stracił orientację w terenie.
Czekał na swojego kierowcę, ale zniecierpliwiony postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Zatrzymał ciężarówkę, a kierowca ochoczo zgodził się na podwiezienie go do domu. "Jak mnie zobaczył, to wyrecytował moje imię i nazwisko, przybiliśmy piątkę i zaczęliśmy rozmawiać. Człowieku, mieliśmy kupę dobrej zabawy z tym kolesiem z ciężarówki. W Liverpoolu ludzie są naprawdę bardzo przyjaźni" - opowiadał później w jednym z wywiadów rozbawiony Quentin.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!