Brytyjski aktor Ben Kingsley jest tak skromny, jak grany przez niego niegdyś Gandhi. W tajemnicy wziął ślub z młodszą o blisko 30 lat Brazylijką Danielą Barbosą de Caneiro. Na ceremonię ślubną Kingsley zaprosił tylko 12 osób.
Sir Ben Kingsley nie lubi rozgłosu i blasku fleszy. Dlatego nie obwieszczał wszem i wobec, że zmienia stan cywilny. Tylko dwunastka gości była świadkiem jego zaślubin z 34-letnią Brazylijką.
To już trzecie małżeństwo Kingsley'a, ale o nowej małżonce wypowiada się w sposób szczególny. "Jestem nadzwyczajnie szczęśliwy. Daniela jest jak starożytna, mitologiczna księżniczka. Jest bardzo dostojna i porusza się niczym falujący ocean" - mówi rozpromieniony Ben Kingsley.
Aktor w prosty sposób wyjaśnia, dlaczego nie robił ze ślubu wielkiej fety. Nie ma zwyczajnie na to czasu, a już z pewnością na miesiąc miodowy, bo jest w trakcie kręcenia zdjęć do nowej komedii pod wiele mówiącym tytułem "Guru miłości".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|