Kwitnie miłość Agnieszki Dygant
Złośliwi i zazdrośni twierdzili, że związek Agnieszki Dygant i Patricka Yoki się rozpadł. To nieprawda! Wciąż są razem. "Fakt" trzymał kciuki za ten burzliwy romans. Choć sami zainteresowani milczą, bulwarówka wie, że miłość kwitnie. Aktorka i scenarzysta spotykają się pod osłoną nocy na romantycznych randkach.
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kiedy w połowie sierpnia ekipa serialu "Niania" wybierała się do Paryża na zdjęcia, wszyscy byli przekonani, że do stolicy Francji pojedzie także Patrick Yoka. Sądzono, że życiowy partner Agnieszki nie przepuści takiej okazji, by z bliską sercu kobietą spędzić kilka dni w mieście zakochanych. Tymczasem Patrick nie zjawił się na lotnisku. Mówiono, że nie mógł pojechać, bo musiał w tym czasie być w Warszawie.
Ale nie wszyscy w to uwierzyli. Dociekliwi drążyli sprawę nieobecności ukochanego Agnieszki. Wkrótce rozeszły się plotki, że para przeżywa kryzys. Podejrzewano nawet, że Agnieszka i Patrick już nie są razem. Zastanawiano się, czy w tej sytuacji w Paryżu aktorka nie pozwoli sobie na flirt z kolegą z planu Tomaszem Kotem. W końcu oboje mieli grać sceny pełne gorących pocałunków i czułych objęć.
Nic takiego się nie wydarzyło. Tylko "Fakt" wiedział, że po zakończeniu zdjęć do serialu Agnieszka natychmiast wsiadła do samolotu lecącego do Hiszpanii. Niebawem dotarła do ekskluzywnej miejscowości Marbella nad Morzem Śródziemnym - miejsca obleganego przez gwiazdy światowego show-biznesu. Tam zaś wpadła w ramiona... Patricka Yoki.
Para zadrwiła więc ze wszystkich złośliwców. "Fakt" podpatrzył Agnieszkę i Patricka na randce. Aktorka po spektaklu w Teatrze Polonia poszła ze znajomymi coś przekąsić do pobliskiej restauracji. Tam dołączył do nich Patrick. Widać było, że Agnieszka i jej partner są bardzo podekscytowani spotkaniem. Długie rozmowy przy stole trwały aż do północy, do zamknięcia lokalu. Głodni siebie postanowili kontynuować wieczór w kawiarni. Ok. 2.00 pojechali razem do domu.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!