Paulla strzeliła focha na koncercie. Co się stało?
Zaśpiewała jedną piosenkę, przerwała koncert, zrobiła awanturę i... zgarnęła 23 tysiące złotych! O kogo chodzi? O Paullę Ignasiak. Gwiazdka miała być ozdobą festynu w Gryficach w woj. zachodniopomorskim. Skończyło się jednak na skandalu i obrażaniu organizatorów. Wokalistka twierdzi, że pokopał ją prąd z mikrofonu. Organizatorzy mają jednak inne zdanie: "Problem w tym, że mikrofon był bezprzewodowy. Na baterię. Byłby to pierwszy przypadek na świecie, gdyby kogoś poraził" - śmieją się.
- Jan Frycz pogodził się z córką!
- Żuławski: Rosati chciała za mnie wyjść
- Piotr Rubik kupił Helence rowerek
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wszystko wydarzyło się w ubiegłą sobotę. Do pałacyku w Rybokartach przyjechała ekipa Paulli. Gwiazdka miała wieczorem grać na gryfickim festynie. Od początku jednak sprawa nie wyglądała ciekawie. "Zaczęło się bardzo komicznie. Wpadła do hallu otoczona przez ochroniarzy i... zdębiała. Bo zamiast tłumu fanów, zobaczyła pustkę - mówi "Faktowi" Dorota Surma, właścicielka pałacu. "Potem pokłóciła się z zespołem o wieczorny koncert, w którym nie chciała brać udziału. Głośno krzyczała. Kiedy usłyszała od swojej ekipy, że oni nie widzą z występem żadnych problemów, powiedziała im: >>potraktujcie to jako mój kaprys<< - opowiada nam pani Dorota.
"Bardzo grymasili przed koncertem. Gdy jednak dowiedzieli się, że Wanda Kwietniewska wystąpi, weszli na scenę" - mówi Przemysław Kubalica z ratusza w Gryficach. "Paulla z miejsca poinformowała widownię, że my, czyli organizatorzy, jesteśmy kompletnie pijani i nie można się z nami dogadać. Że koncert z naszej winy będzie krótszy, zaśpiewała jedną piosenkę, a potem znowu zaczęła gadać" - dodaje Kubalica.
Na miejsce koncertu przyjechała wezwana przez gwiazdkę policja i przebadała alkomatem organizatorów. "Wszyscy byli zupełnie trzeźwi. Na tysiąc procent" - powiedział "Faktowi" dyżurny z Komendy Powiatowej w Gryficach.
Wtedy Paulla zszokowała wszystkich kolejnym oświadczeniem, że w mikrofonie jest przebicie i... kopnął ją prąd, więc przerywa koncert. "Na scenę dostała się woda i to spowodowało spięcie w mikrofonie" - mówi menedżer piosenkarki. Ostatecznie gwiazdka odjechała w siną dal z 23 tysiącami złotych honorarium, zostawiając cztery tysiące zawiedzionych widzów, którym miała zaśpiewać do pieczonej kiełbaski. "Jesteśmy zszokowani" - mówią organizatorzy i zapowiadają, że pójdą do sądu.




















































~daniel włocławek2010-07-31 01:01
jak widac na filmie na Youtubie Paulla ma mikrofon PRZEWODOWY a nie jak podaja organizatorzy bezprzewdodowy! ale mimo wszystko odwalila LIPE i Kaprysi chyba gorzej od Edzi
~Tino2010-07-29 22:50
Niech odda kasę
~manka2010-07-29 22:13
winna to sama paulla bo jest ************** i brzydka jak moja dupa i kopiuje wszystkie znane wokalistki a sama jest nikim..kupa jednym slowem!!!
~nie bać się2010-07-29 13:42
wiinnych, kłamiących i oszukujących zamknąć w wariaitkowie i przebadac psychiaterycznie
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!