Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak Damięcki bawi damę nad ranem

6 lipca 2010, 11:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tak Damięcki bawi damę nad ranem
Inne
Butelka whiskey, piękna kobieta, szampański nastrój. Tylko pozazdrościć, nie każdy ma takie poranki. Większość ludzi idzie o ósmej do pracy. Ale nie Mateusz Damięcki. On jest artystą, a artyście wolno więcej. To dlatego śpieszący do pracy ludzie mijali go kręcąc znacząco głowami?

Aktor i jego zgrabna znajoma ubrani w wieczorowe stroje spacerowali o poranku po ulicach Warszawy, obściskując się i popijając z butelki po drogiej whisky - pisze "Fakt".

Czyżby to był plan zdjęciowy do jakiejś nowej komedii romantycznej? Jeśli tak, to gdzie podział się reżyser i kamery? Zamiast nich aktora otaczała grupka znajomych i atrakcyjna kobieta, która wcale nie przypominała jego narzeczonej Patrycji Krogulskiej - podkreśla bulwarówka.

Wygląda na to, że nocna impreza była naprawdę udana. Mateusz Damięcki bawił się tak wspaniale, że zdawał się nie zauważać, że nad stolicą wstał nowy dzień. Nawet gdy znajomi się już rozeszli i aktor został sam na sam z tajemniczą pięknością, nie śpieszyło mu się do domu. Spacerował w doskonałym humorze z brunetką, przekazując jej co jakiś czas pękatą butelkę. I tylko śpieszący się do pracy ludzie mijali ich, kręcąc znacząco głowami - czytamy w "Fakcie".

>>>Znany polski aktor pokonał raka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj