Saleta ceni kobiety za... pupy
Polski bokser Przemysław Saleta znany jest nie tylko ze swych sportowych wyczynów, ale i uwielbienia dla płci pięknej. Zdradza "Faktowi", że szczególną słabość ma do kobiecych pośladków, od których ciężko mu oderwać wzrok.
"Mówi się, że mężczyźni dzielą się na tych, którzy zwracają najpierw uwagę na kobiece piersi, i na takich, których wzrok przyciągają pośladki. Ja należę do tej drugiej grupy. Myślę, że coś w tym jest" - mówi w rozmowie z "Faktem".
Przystojny bokser nie ukrywa, że nie potrafi przejść obojętnie obok krągłych i jędrnych pośladków. "Trudno jest mi powiedzieć, jakie mi się najbardziej podobają, ale doskonale wiem, jakich nie lubię: rozlazłych czy obwisłych. Odstające pupy są fajne, ale pod warunkiem, że nie wyglądają karykaturalnie, jak np. w amerykańskich teledyskach" - dodaje znany bokser.
Mało która pupa spełnia te wysokie wymagania - pisze "Fakt". Ale obecna partnerka Przemka Ewa Wiertel, która jest sportsmenką, na pewno nie wstydzi się mu pokazać w stringach. A bokser nie kryje, że dla niego pupa Ewy Wiertel jest najpiękniejsza. Zresztą, spróbowałby powiedzieć coś innego…

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!