Przyleciał na wesele o rok za wcześnie
Wziął wolne w pracy, wydał prawie 3 tys. zł na bilety lotnicze, pokonał tysiące kilometrów i okazało się, że wszystko na marne. Brytyjski nauczyciel poleciał z Londynu do Toronto na ślub kolegi, ale... o rok za wcześnie.
Okazało się bowiem, że Brytyjczyk przybył na ślub o okrągły rok za wcześnie. Na zaproszeniu, które otrzymał mailem, widniała wyraźnie data 6 lipca. Ale nie tego roku.
Na szczęście nadgorliwy gość weselny miał poczucie humoru. Zamiast z kwaśną miną zacząć liczyć, ile setek funtów wyrzucił w błoto, ile nerwów i czasu zmarnował, roześmiał się szczerze.
"Dzięki tej pomyłce na pewno wspomną o mnie w przemówieniu na weselu w przyszłym roku" - tłumaczył Dave swym bliskim po powrocie do domu.


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!