Lindsay zagra Paris, a Britney zaśpiewa
Ten film, jeśli powstanie, z pewnością będzie hollywoodzką chałą roku. Aktorka Lindsay Lohan dostała właśnie propozycję zagrania głównej roli w filmie o życiu... Paris Hilton. Piosenki do tego "dzieła" miałaby nagrać Britney Spears. Co jeszcze łączy te trzy dziewczyny? Dzikie, zakrapiane alkoholem imprezy i zupełny brak kontroli nad własnym życiem.
Paris właśnie wyszła z więzienia, Lindsay jest na odwyku, a Britney szarpie się z byłym mężem o prawo do opieki nad dziećmi. Cała trójka nie stroniła dotąd od mocnych trunków i narkotyków. Teraz dziewczyny miałyby się spotkać w jednym filmie: Hilton jako bohaterka, Lohan jako aktorka i Spears jako piosenkarka.
"Odbyły się już negocjacje między dużą wytwórnią filmową a Lindsay Lohan, która miałaby zagrać Paris Hilton" - mówi anonimowe źródło brytyjskiej gazecie "Daily Mail". Jeśli film rzeczywiście doszedłby do skutku, aktorka i hotelowa dziedziczka miałyby szansę w końcu podać sobie ręce. Bo nienawidzą się szczerze od ostatniej awantury o byłego chłopaka Paris, milionera Stavrosa Niarchosa, którego Lindsay publicznie podrywała.
Paris wie już o planach nakręcenia filmu o jej życiu i - jak twierdzi ktoś, kto ją zna - jest z tego powodu "wniebowzięta".


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!