Dziennik Gazeta Prawana logo

Kręglicka przedstawiła mężowi przyjaciela

13 października 2007, 15:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Aneta Kręglicka i Robert Rowiński, którzy poznali się na parkiecie trzeciej edycji "Tańca z gwiazdami", nie poprzestali na wspólnych wygibasach w programie i zdawkowych grzecznościach po jego zakończeniu. W warszawskim towarzystwie mówi się o tym, że tych dwoje przepada za sobą. Są wręcz nierozłączni. Przystojny tancerz bywa nawet w domu miss i został przedstawiony jej mężowi.
Można ich zobaczyć w modnym klubie, na imprezie, albo jak ostatnio - na wspólnym wypadzie na wystawę - ekscytuje się "Fakt". Wszystko wskazuje na to, że wyjątkową zażyłość czarującego tancerza i Anety Kręglickiej akceptuje nawet mąż Miss Świata. A co o znajomości z Robertem Rowińskim mówi sama Kręglicka?

"Od czasu występów w <Tańcu z gwiazdami> zdecydowanie utrzymujemy kontakt" - opowiada "Faktowi" piękna Miss Świata, a obecnie bizneswoman Aneta Kręglicka. I nie jest to sporadyczny kontakt. Choć oficjalne popisy taneczne Anety i Roberta przed kamerami skończyły się ponad rok temu, tych dwoje nadal bardzo często widuje się razem.

Robert chętnie przyznaje się do znajomości z Anetą na oficjalnych imprezkach i bankiecikach. Ale na standardowej wymianie grzeczności pod obstrzałem fleszy fotoreporterów wcale się nie kończy. Ta znajomość kwitnie również na gruncie prywatnym. Piękna Aneta i czarujący Robert widywani są razem nocami w modnych stołecznych klubach. Aż miło popatrzeć, jak szaleją w warszawskim supermodnym i lubianym przez gwiazdy lokalu "Utopia". Zabawę z kolorowymi drinkami i namiętnymi tańcami kończą wówczas bladym świtem - zachwyca się bulwarówka

"Przyjaźnimy się, spotykamy się jako znajomi. Czasem też wyskoczymy gdzieś do klubu, ale zawsze z grupą znajomych" - mówi miss. "Rzeczywiście, Robert czasem dzwoni zapytać, czy pójdę z nim i innymi tancerzami do klubu. I idę" - tłumaczy.

Co więcej, Robert nadal dwa razy w tygodniu daje Anecie lekcje tańca. A ona rewanżuje się wspólnym wyjściem, tym razem już zupełnie sam na sam.

Tak jak w ostatnią niedzielę, którą para spędziła wspólnie na spacerze i wystawie World Press Photo. Co na tę płomienną przyjaźń mąż Anety, Maciej?

"Ależ Robert był u nas w domu na obiadkach! Mąż wie, że się przyjaźnimy i nie ma żadnych oporów" - opowiada Aneta. "Jak każdy mężczyzna, ma jakieś wewnętrzne przemyślenia, ale mój mąż jest naprawdę mądrym facetem. Poza tym nie lubi chodzić po klubach, a ja lubię od czasu do czasu wyjść pobawić się" - podsumowuje.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj