Trafi za kraty za wysadzanie toalet
Amerykanin z Connecticut spędzi pięć lat w więzieniu, bo nie umiał się powstrzymać od... wysadzania toalet w powietrze. Żona i adwokat tłumaczą, że działo się tak, bo mężczyzna łykał sporo leków. Jedne przeciwbólowe, a drugie... na uzależnienie od tych pierwszych.
Choć 55-letni Bruce Forest oskarżany był o wysadzenie kilkunastu toalet, głównie przenośnych, skazano go tylko za jedną. Mężczyzna dogadał się z prokuratorem i przyznał do jednego zamachu terrorystycznego na wychodek.
Ofiarą Foresta padały plastikowe kibelki w rodzinnym Weston. Wysadzał je, strzelając z karabinu do zbiornika z chemiczną miksturą, przyczepioną do ściany toalet.


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!