Meteor o mało nie trafił w... Pet Shop Boys
Brytyjski duet Pet Shop Boys miał sporo szczęścia. Gdy muzycy lecieli odrzutowcem do Nowej Zelandii, śmignęły przed nimi rozpalone do białości duże kawałki meteoru. Gdyby taka kosmiczna skała uderzyła w samolot, skończyłoby się to katastrofą.
- Zobacz, co spadło na Węgry
- Zobacz, jak meteor uderzył w Szwecję
- Uwaga! Nadlatują meteory z roju Alfa Aurigidy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Neil Tennant i Chris Lowe smacznie spali, gdy pilot spocił się ze strachu, widząc przed sobą lecące z nieba płonące meteory. Ale zachował zimną krew. Dopiero na ziemi przyznał, jak blisko byli śmierci.
"Gdyby taki kawałek uderzył w samolot, mielibyśmy katastrofę" - ostrzegł.
"Nawet nie wiedzieliśmy, co nam groziło" - przyznał Neil Tennant w rozmowie z dziennikiem "The Sun". - "Tylko przyjaciele i rodziny wydzwaniali do nas potem w panice, pytając czy wszystko OK".


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!